papierowe torby

Decluttering – co to jest i co ma wspólnego z ekologią?

Decluttering, to nic innego jak po prostu przegląd i wyrzucenie niepotrzebnych przedmiotów z domu. Dla niektórych jednak, decluttering urasta do rangi filozofii, według której zostawiamy wokół siebie tylko potrzebne przedmioty. Jednak to ty decydujesz, co jest naprawdę potrzebne – nikt nie każe Ci wyrzucać wszystkiego, jeżeli tego nie chcesz.

Warto poświęcić trochę czasu i zastanowić się nad wszystkimi przedmiotami, które masz w domu. Jestem pewna, że każdy z nas znajdzie takie, które z pewnością do niczego się nie przydadzą. Albo kupiliśmy coś, dawno dawno temu, a nie używamy do dziś.

Oto kilka przedmiotów, których sama się pozbyłam, i które może zainteresują was, do podobnych działań:

Przede wszystkim papierowe torby i reklamówki foliowe. To była pierwsza rzecz, którą zajęłam się we własnym domu. Co prawda, na początku wyrzuciłam tylko papierowe torby, gdyż foliowych reklamówek używałam do sprzątania po kocie. Jednak od niedawna przerzuciłam się na żwirek, który mogę wyrzucać prosto do ubikacji. Reklamówki zatem stały się zbędne – pozostawiłam tylko dwie porządne papierowe torby, które wożę w bagażniku i w razie zakupów pakuję do nich produkty. Jest to ekologiczne podejście, a dzięki temu zabiegowi zyskałam całą wolną szufladę do ponownego zagospodarowania.

Kosmetyki – miałam już pełne szuflady i napakowane kosmetyczki. Gdy zrobiłam przegląd okazało się, że większość już jest przeterminowana, albo, że coś kupiłam, ale tego po prostu nie używam.

Ubrania – podobnie jak z kosmetykami – większość była dobrych, ale ja po prostu w nich nie chodziłam. Inne były już starsze i nadawały się tylko do wyrzucenia.

Przegląd ubrań i kosmetyków zainspirował mnie do zrobienia „wymiany” w pracy – poprosiłam koleżanki, by zrobiły taki sam przegląd i dobre kosmetyki oraz ubrania, w których nie chodzą, przyniosły do pracy. W ten sposób powymieniałyśmy się rzeczami – w ten sposób zachowałyśmy się ekologicznie oraz zyskałyśmy nowe rzeczy, praktycznie za darmo.

Ozdoby – tego miałam w domu najwięcej (świeczniki, figurki, jakieś pamiątki itp.) – pozbyłam się niemal wszystkich. Wyrzuciłam? Absolutnie nie. Na declutteringu można nawet trochę zarobić. Przeszłam się w pewną niedzielę na targ staroci, wykupiłam miejsce i wysprzedałam co tylko się dało. Zawsze wpadło trochę grosza, a ktoś nabył ładną ozdobę do mieszkania.

Swoje rzeczy zawsze można spróbować sprzedać czy wymienić w internecie. Działa tam mnóstwo stron, na zasadzie wymiany czy sprzedaży, na przykład ubrań, biżuterii czy innych.

Decluttering sprawia, że osobiście człowiek czuje się o wiele lepiej. W domu znajduje się więcej przestrzeni, a takie działania „oczyszczają” nie tylko przestrzeń wokół człowieka, ale i jego samego. Moim zdaniem taki decluttering powinno się uprawiać przynajmniej raz do roku – na przykład na wiosnę, kiedy człowiek ma najwięcej chęci na zmiany. Zapraszam zatem do eksperymentów z decluterringiem i do dzielenia się swoimi doświadczeniami. Może wpadniecie na coś, czego ja jeszcze nie wymyśliłam?

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s