Bądź bohaterem w swoim domu, czyli ekologia na codzień

Cześć!

Mam nadzieję, że mój poprzedni wpis nie przeraził Was aż tak bardzo, że wpadniecie w jakiś popłoch przed zjedzeniem czegokolwiek 🙂 Gwoli ścisłości – nie chciałam nikogo przestraszyć, a jedynie zasygnalizować, byśmy byli bardziej uważni wrzucając produkty do koszyka, bowiem zdarza się zbyt wielu producentów, którzy czyhają na zysk kosztem naszej niewiedzy. Tak więc świadomy konsument, to mądry i zdrowy konsument – gdyby wszyscy przywiązywali większą uwagę do tego, co kupujemy, to nieuczciwi sprzedawcy i producenci naturalną koleją rzeczy zniknęliby z rynku. Tak więc będę do Was apelować i w miarę możliwości i pomysłów dzielić się z Wami wiedzą i ciekawostkami dotyczącymi nie tylko ekologicznej żywności, ale produktów spożywczych, tekstylnych i pozostałych także.

Przypominam, że najgorszym myśleniem jest to, że sami nic nie zdziałamy- dotyczy to każdej sfery życia. Otóż kto, jak nie Ty sam? Będę gadać o tym w kółko – to z małych rzeczy biorą się wielkie zmiany – patrz taka wyprawa na księżyc. Mały krok dla człowieka, wielki krok dla ludzkości. W każdej, absolutnie każdej dziedzinie życia jest tak samo. Nic nie dokona się samo, jeśli nie znajdzie się ktoś, kto inicjatywy zmian nie zapoczątkuje. Nawiązuję tutaj również oczywiście do ekologii – wiem, że w powszechnej opinii ekolog kojarzy się z ludkiem machającym transparentem nawołującym do zaprzestania niszczenia środowiska, albo innymi gagatkami przyczepiającymi się łańcuchami do drzew – no, znacie przecież takie przypadki, prawda? Otóż pragnę nadmienić, iż takie osobniki to skrajne przypadki, które, nie wiedzieć czemu, aktywnie sprzyjają temu by stereotyp ekologa – oszołoma miał się dobrze. Tymczasem prawdziwy ekolog nie musi aż tak manifestować swoich poglądów. On to po prostu czuje i robi na co dzień. Nie dla kogoś, nie dla pochwał czy sławy, a z potrzeby serca i z przekonania (słusznego zresztą), iż właśnie suma tych małych, codziennych działań składa się na sukces całościowy w przyszłości. I tak, naprawdę zakręcanie kranu podczas mycia zębów, segregowanie śmieci czy racjonalizowanie zakupów i kupowanie tego, co nam potrzebne w odpowiednich ilościach ma sens. Owszem, efektów nie zobaczysz od razu, a także nie będzie tak iż następnego ranka otworzysz okno i podleci przywitać się z Tobą kolorowa papuga z deszczowego lasu 🙂 Ale tylko te drobne działania podejmowane przez setki ludzi każdego dnia przyniosą wymierne i zaskakujące efekty za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Pamiętaj o tym, odkręcając kran czy łapiąc naprędce reklamówkę foliową na zakupach…